Najpierw „on” potem „off” - dlaczego trend na #socialmediadetox zyskuje na popularności i jak marketerzy mogą sobie z tym poradzić? | Część II

Najpierw „on” potem „off” - dlaczego trend na #socialmediadetox zyskuje na popularności i jak marketerzy mogą sobie z tym poradzić? | Część II

Przeładowanie różnymi informacjami dotyczącymi COVID-19 napędza szerzącą się w Internecie infodemię. Odpowiedzią na to, jak sobie z nią poradzić może być m.in. cyfrowy detoks, na którego przepis znajdziecie w tej części artykułu. Opisuję w nim również, jak istotny wpływ na hierarchię wartości człowieka ma dotychczasowa sytuacja, przytaczam przykłady marek, które dobrze zinterpretowały #socialmediadetoks oraz podsuwam pomysły dla marketerów, które pozwolą przygotować się na moment, gdy ten trend zdobędzie popularność.

CZĘŚĆ II


Gdy powstawała pierwsza część tego artykułu (znajdziesz ją tutaj: [Część I]), jeszcze nawet nie słyszeliśmy o COVID-19. Wraz z szybkością rozprzestrzeniania się nowego wirusa, w takim samym tempie każdego dnia zalewały nas miliony informacji, które wzbudzały mnóstwo emocji: obawę o swoje zdrowie, zdrowie bliskich, sytuację materialną, płynność finansową biznesu i wiele innych. W pierwszej części artykułu pisałam o tym, że marketerzy i specjaliści ds. social media powinni często zadawać sobie pytanie: „co możemy zrobić, aby jeszcze efektywniej docierać do naszej grupy docelowej?” – właśnie, pandemia koronawirusa była swojego rodzaju bodźcem, który wręcz wymusił na markach zmianę komunikacji i wdrożenie narracji pod szyldem #zostańwdomu.


W obliczu pandemii zjawisko FOMO (ang. Fear of Missing Out - „lęk przed byciem odłączonym”, który jest „postrzegany zarówno jako ryzyko, wada, jak i po prostu – negatywna konsekwencja korzystania z social media i ciągłego sprawdzania, czy nie pojawiły się nowe informacje”. [1.]) nabrało nowego znaczenia, gdyż z jednej strony wiele osób ciągle sprawdza nowe informacje dot. rozprzestrzeniającego się wirusa, więc można powiedzieć, że wciąż są „sfomowani”, a z drugiej – to, co kiedyś pierwotnie najczęściej wywoływało zjawisko FOMO – zbledło i nie ma już tak dużego wpływu. Mam tutaj na myśli codzienne zewnętrzne życie relacjonowane na Instagramie, wydarzenia kulturalno-rozrywkowe, które z różnych powodów miały ominąć użytkowników czy inne elementy wirtualnego świata, które mogłyby skłaniać do chęci porównywania swojego życia z życiem innych (a wiemy, że FOMO ma związek z samooceną). W obliczu zagrożenia epidemiologicznego dokonaliśmy weryfikacji tego, co dla nas jest w życiu najważniejsze.


Wybuch pandemii sprawił, że świat offline znacznie zwolnił, a świat online wrzucił piąty bieg i nastąpiło maksymalne wykorzystanie jego potencjału poprzez przeniesienie wielu rozrywek do sieci. Marki zaczęły wspierać walkę z koronawirusem – na przykład nasz wieloletni Klient – największy producent lodów w Polsce – Koral, jako firma odpowiedzialna społecznie, dbająca o zdrowie i bezpieczeństwo innych, pokazała swoją gotowość do działań CSR, przekazując 810 tys. zł na sprzęt medyczny, środki zabezpieczenia sanitarnego i bieżące potrzeby czterem szpitalom w Polsce. [2.]

[a.] Post na fanpage’u marki Lody Koral na Facebooku.

Oprócz tego marka wzmocniła narrację opartą na wartościach, takich jak bezpieczeństwo, relacje, rodzina i zdrowie. 

W I części artykułu wspomniałam, że spokój jest trzecią z najistotniejszych wartości dla Polaków. Spójrzmy na statystyki z badania przeprowadzonego przez Havas Media Grup w dniu 23.03.2020 r. [3.]

[b.] Badanie Havas Intelligence Koronabus Polska.

Wskazuje ono najczęstsze powody do obaw o różne sfery życia w momencie epidemii koronawirusa. Analizując badanie, widać wyraźnie, że nowe dla Polaków doświadczenie sprawiło, że naruszona została druga z najważniejszych potrzeb wg piramidy Maslowa – potrzeba bezpieczeństwa. Mimo iż marki starają się być blisko swoich odbiorców, to jednak ich komunikacja nie jest w stanie w 100% zapewnić realizacji tej jakże ważnej obecnie potrzeby. To głównie od wyborów użytkownika i korzystaniu z metod pomocnych w walce m.in. ze stresem zależy subiektywne uczucie spokoju.

Właśnie teraz widzimy, jak social media są nam potrzebne. Dzięki nim, mamy częstszy kontakt z bliskimi, podejmujemy lub włączamy się w różne inicjatywy wspierające lokalne firmy, mamy szansę zaoferować pomoc innym w zrobieniu zakupów... Ich wymiar społeczny to zdecydowanie ogromna zaleta. Jednakże z drugiej strony w mediach społecznościowych – i w przestrzeni wirtualnej w ogóle – mamy do czynienia z infodemią, czyli epidemią informacyjną, którą nazywana jest szybkość rozprzestrzeniania się fałszywych informacji dot. koronawirusa – nagromadzenie się fake newsów w krótkim czasie musiało w końcu urosnąć do tej rangi. Tutaj dochodzimy do oczywistego wniosku – zawsze będą dwie strony medalu mediów społecznościowych, ale na szczęście możemy decydować, którą i kiedy zdecydujemy się eksplorować. 

Głównym zaleceniem mającym zapobiec zetknięciu się z wirusem jest mycie rąk, noszenie maseczek i dystansowanie społeczne – to wiemy. Warto w takim razie wspomnieć o nieformalnych zaleceniach dot. infodemii panującej w Internecie. Kluczowa przede wszystkim jest weryfikacja informacji, korzystanie z wiarygodnych źródeł informacji dot. COVID-19 oraz kontrolowanie liczby docierających do nas komunikatów, w czym może pomóc... częściowy detoks cyfrowy! 

Statista w swoim badaniu przeprowadzonym w dniach 30-31 marca 2020 r. wskazała najczęściej używane usługi i formy komunikacji podczas epidemii koronawirusa (COVID-19) w Polsce w 2020 r. według rodzaju. 

[c.] Statista, Frequently used services and forms of communication during a coronavirus (COVID-19) epidemic in Poland in 2020, by type.

Wśród nich znajdują się media społecznościowe, od których najłatwiej rozpocząć taki detoks, gdyż potencjalnie w publikowanych tam samych komentarzach (24%) może być najwięcej niezweryfikowanych informacji, bazujących na subiektywnych opiniach użytkowników. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że sam natknąłeś się na jedną z nich. 


Cyfrowy detoks w pigułce 

Temat cyfrowego detoksu nie jest jeszcze tak popularny w Polsce. Wyniki wyszukiwania fraz „social media detox” czy „social media detoks” nie zwracają nam żadnych danych, a dla sformułowania „facebook detoks” znajdują się szczątkowe wyniki, co świadczy o małym zainteresowaniu zjawiskiem.

[d.] Google Trends, fraza: „facebook detoks, dane za okres 28.04.2019 - 18.04.2020 r.

Za to na Instagramie pod hashtagiem #socialmediadetox znajdziemy już ponad 29 tys. postów.

[e.] Posty z #socialmediadetox na Instagramie.

Spośród rozpoznawalnych celebrytek i celebrytów, taki detoks na przestrzeni kilku ostatnich lat zrobili sobie m.in. Kendall Jenner, Selena Gomez, Kanye West czy Justin Bieber. [4.] Niektórzy z nich po krótkiej przerwie ponownie wrócili do korzystania z Instagrama.

W cyfrowym detoksie chodzi przede wszystkim o to, aby na pewien okres (kilka godzin lub dni) świadomie zrezygnować z oglądania telewizji, Netflixa, korzystania z sieci społecznościowych, a nawet ogólnego korzystania z telefonu po to, by po tym czasie wrócić do świata social mediów, ale korzystać z nich z większą rozwagą. Dużym wyzwaniem jest samo przełamanie się, aby nawykowo nie przeznaczać wolnej chwili na wpatrywanie się w ekran, tylko poświęcenie tego czasu na inne przyjemności i ludzi obok nas, którzy istnieją w realnym świecie. Jeśli w ramach eksperymentu spróbujesz i ci się uda, to z pewnością wyciągniesz osobiste wnioski i właśnie ta refleksja będzie dla Ciebie najcenniejszą lekcją. 

Bardzo możliwe, że w najbliższej postkoronawirusowej przyszłości (albo nawet wcześniej, kto wie) będziemy świadkami nowego challenge’u, który zrodzi się w mediach społecznościowych – #socialmediadetoxchallenge. Dlaczego tak myślę? Zgaduję, że pewnie większość z Was chciałby już wrócić do rzeczywistości sprzed epidemii, mimo że praca zdalna jest dość wygodna. Wobec tego marketerzy i specjaliści ds. social media powinni mieć z tyłu głowy ten potencjalny trend, który może spowodować swoisty „reset” od wszystkich negatywnych spraw dotyczących koronawirusa, o którym już nikt nie chciałby dłużej słyszeć, a jednocześnie stać się bodźcem do rozpoczęcia życia „od nowa” i odkrywania radości z bycia offline.


JOMO w odpowiedzi na FOMO

JOMO (ang. Joy of Missing Out) – po raz pierwszy pojęcie zostało użyte przez dyrektora generalnego firmy programistycznej Glitch – Anila Dasha w 2012 roku, który na swoim blogu [5.] opisał uczucie radości odczuwanej na skutek dobrowolnego podjęcia decyzji o rezygnacji z udziału w wielkim wydarzeniu, celowym przegapieniu medialnie istotnego eventu i pozostania w domu. Posiłkując się definicją Urban Dictonary [6.], możemy ten termin rozwinąć i powiedzieć, że JOMO to radość z tego, co się robi tu i teraz, bez ogłaszania tego w mediach społecznościowych i sprawdzania, co robią inni. JOMO jest bardzo pomocną techniką w cyfrowym detoksie. Taka świadoma i dobrowolna rezygnacja ze śledzenia newsów czy udzielania się w mediach społecznościowych, pozwala nam na poczucie względnego spokoju i celebracji naprawdę ważnych dla nas spraw życia codziennego. Robienie sobie przerw od social mediów jest też zaleceniem, które znajduje się w pierwszym punkcie „10 rad dla wszystkich jak chronić zdrowie psychiczne podczas epidemii” na oficjalnej stronie portalu gov.pl. 

Skoro jesteśmy już wyposażeni w najważniejsze informacje, jak chronić siebie i swoich bliskich przed koronawirusem, to zadbajmy teraz o umysł. Brak zbędnych powiadomień w telefonie czy alarmujących tytułów artykułów nawiązujących do epidemii może okazać się zbawienne. Warto sprawdzić, jaką odczujemy różnicę. Spróbujemy?


Cyfrowy detoks w kilku krokach

1. Najpierw fakty, czyli czas spędzony przed ekranem 

Sprawdź, ile razy dziennie lub tygodniowo odblokowujesz telefon, korzystasz z zainstalowanych gier, serwisów społecznościowych i pozostałych aplikacji. Możesz również ustawić czasowe limity, po których przekroczeniu dostęp zostanie zablokowany. W zależności od posiadanego smartfona, narzędzie i więcej informacji o jego możliwościach znajdziesz pod linkami:

2. Po drugie: priorytety!

W ustawieniach swojego telefonu wyłącz wyskakujące powiadomienia z aplikacji, które nie są dla Ciebie najważniejsze. Kliknij w odpowiedni link i sprawdź, jak to zrobić:

3. Największe pochłaniacze czasu pod lupą

Przekonaj się, czy nie za dużo czasu spędzasz na Instagramie i na Facebooku. Możesz to sprawdzić, podążając tą ścieżką w aplikacji na telefonie:

  • [Twoje konto na Instagramie] -> Ustawienia -> Konto -> Twoja aktywność
  • [Twoje konto na Facebooku] -> Ustawienia i prywatność -> Czas spędzony na Facebooku

W opcjach znajdziesz również sposoby na zarządzanie swoim czasem, możliwość zmiany preferencji postów, jakie pojawiają się na Twojej tablicy (na Facebooku) oraz powiadomień push, które otrzymujesz bezpośrednio przez aplikację. 

4. Zrób porządek na tablicy

Sprawdź swoje preferencje aktualności na Facebooku pod [tym linkiem] i przejrzyj też ręcznie listę followanych kont na Instagramie. Zostaw tylko te strony i konta, które są dla Ciebie najbardziej wartościowe.

5. Ogranicz rozpraszacze, włącz „skupiacze”

Jeśli wykonujesz ważne zadanie, które wymaga koncentracji, wycisz dźwięki i wibracje w telefonie do minimum, a zwłaszcza, gdy poświęcasz czas drugiej osobie – tego wymaga kultura. Jeśli natomiast pracujesz na laptopie, przetestuj naturalne dźwięki ze strony: Noisli lub wsłuchaj się w dedykowaną wzmocnieniu koncentracji playlistę na YouTube. Osobiście polecam . Sprawdź, w jakim stopniu takie dźwięki pomogą Ci się odciąć od otoczenia i skupić na jak najlepszym wykonaniu zadania.

6. Kontrolowana dawka informacji

Ustal czas, porę dnia, a najlepiej konkretną godzinę, kiedy przez określoną liczbę minut będziesz przeglądać serwisy społecznościowe, czytać newsy czy buszować po sieci. Możesz nawet włączyć stoper w telefonie i starać się przestrzegać wyznaczonego czasu. Z pewnością będziesz zaskoczony, jak szybko minął.

7. Więcej czasu bez smartfona

Jeśli dzisiaj zrobiliśmy wszystko, co do nas należy, to może by tak jednak zerknąć, co tam nowego słychać na Facebooku? W takim momencie lepiej… sam rzuć sobie wyzwanie i staraj się w ogóle nie sięgać po telefon, a już zwłaszcza w celu biernego scrollowania tablicy, gdy tylko poczujesz się znudzony. Znajdź inną alternatywę wykorzystania chwili dla siebie.

8. Rozwijaj swoje pasje

To ma ogromny wpływ na Twoje samopoczucie, dobry nastrój i szczęście! Badania przeprowadzone przez m.in. Journal of Happiness Studies [7.] jednoznacznie na to wskazują. Robiąc to, co lubisz, co sprawia Ci radość, zwiększasz poczucie własnej wartości, Twoja kreatywność wzrasta i spełniasz potrzebę samorealizacji – uplasowaną najwyżej w hierarchii potrzeb człowieka.


Detoks od mediów społecznościowych czy Internetu i telewizji w ogóle w okresie izolacji społecznej to jeden ze sposobów na kontrolowanie informacji, które trafiają do twojej głowy. Takie posunięcie daje pewne poczucie kontroli, wpływa na obniżenie poziomu lęku, który podświadomie i tak jest podsycany przez media, gdyż dobrze się „sprzedaje”. W badaniu przeprowadzonym przez Statista dot. obszarów tematycznych, które są najczęściej poruszane podczas epidemii COVID-19, w tym roku, w Polsce, najwięcej mówi się o zdrowiu. [8.] Warto więc uwzględnić również swoje zdrowie psychiczne!

[f.] Statista, Popular topic areas of publications on coronavirus (COVID-19) in Poland in 2020.


Marketerze – trzymaj rękę na pulsie i działaj!


Koronawirus jest w tej chwili tematem numer 1, a w Internecie pojawiło się już kilka publikacji, które mogą okazać się przydatne w przeprowadzeniu marki przez czas kryzysu. Mając na uwadze to, czego nas, jako marketingowców nauczyły te trudne chwile, starajmy się też pomyśleć o tym, jak miałby wyglądać #socialmediadetox w postkoronawirusowej rzeczywistości. Aby to jednak zrobić, trzeba spojrzeć wstecz i przeanalizować, jak ten trend wcześniej został zinterpretowany przez marki.


Otóż malezyjska sieć KFC wsłuchała się w niego bardzo dobrze. W trakcie trwania kampanii „Stos telefonu” zachęciła konsumentów do jak najdłuższego niekorzystania z urządzeń. W tym celu stworzyła aplikację mierzącą czas, jaki mija, gdy jej użytkownicy nie używali smartfonów. Licznik włączał się po ułożeniu ich jeden na drugim. W zamian otrzymywali punkty, wymieniane na nagrody w sieci restauracji.

Idea zdrowego stylu życia, z którą dziś mamy do czynienia na każdym kroku, obejmuje przede wszystkim sposób żywienia, samopoczucie i wygląd człowieka. Ukorzenia się tak mocno, że staje się także elementem strategii marek, które jako ostatnie mogłyby wielu z nas kojarzyć się ze zdrowymi nawykami. Dla przykładu Coca-Cola, jako partner akcji, wsparła kampanię edukacyjną „Zdrowy jak Polak” przygotowaną przez Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny. W związku z rosnącym spożyciem cukru przez Polaków i zdrowotnych konsekwencji z tym związanych marka dostrzegła potrzebę zabrania głosu i postawiła na edukację, która ma rozwiązać problem otyłości oraz zachęcić Polaków do dokonywania lepszych wyborów żywieniowych. [9.] Nawyki przecież zaczynają się od zmiany myślenia i chęci pielęgnacji bardzo ważnej wartości, której nie można kupić – zdrowia.

Ostatnim przykładem, który przytoczę była kampania Porsche pod hasłem #GoneDriving. Do jej realizacji marka zaangażowała: muzyka – Alvaro Solera, fotografa samochodowego – Oskara Bakke, blogerkę podróżniczą – Sorelle Amore i właścicielkę Porsche – Kyoko Yamashita. Wszyscy zabrali nowe modele 718 T na przejażdżkę wzdłuż portugalskiego wybrzeża Algarve. Warunkiem przejażdżki było maksymalne skupienie się na przyjemności z jazdy – bez smartfonów i bez żadnych innych zakłóceń, a następnie podzielenie się swoimi wrażeniami. 

To, co wiemy na pewno to fakt, że digitalowy detoks nie sprawi, że media społecznościowe nagle opustoszeją – i dobrze! Może natomiast znacząco wpłynąć na zmianę priorytetów użytkowników, ich zaangażowanie, a także zasięg komunikatów reklamowych. Przytoczone wyżej przykłady działań marek wskazują, że trend cyfrowej detoksykacji może być punktem wyjścia do stworzenia ciekawej kampanii, korespondującej do bezcennych wartości człowieka, jakimi są: zdrowie, więzi społeczne, spokój i czas wolny. 

W mojej osobistej opinii to też zalążek nowego trendu wyodrębniającego się z gałęzi marketingu wartości – self-care-marketingu, który być może zajmie miejsce obok mody na bycie eko. Dlaczego tak sądzę? W obliczu zagrożenia, jakim jest (a mam nadzieję, że gdy będziesz czytał ten tekst, to będzie można o tym powiedzieć w czasie przeszłym) koronawirus, ludzie, dokonując wyborów, kierują się najpierw sobą i swoimi podstawowymi potrzebami – fizjologicznymi i bezpieczeństwa i często zmieniają swoje dotychczasowe priorytety – rezygnują z czegoś, porzucają nawyki, odsuwają nabyte idee.

Wyobraźmy sobie zapalonego sportowca, który przebywa w obowiązkowej kwarantannie. Jego plan treningowy zakłada aktywność na zewnątrz, ale w obliczu zagrożenia zdrowia, dokonuje wyboru i jest gotowy odsunąć na bok lub zrezygnować z czegoś, co do tej pory było jego najważniejszą domeną ze względu na chęć samorealizacji i osiągania wyników. Spójrzmy teraz na piramidę potrzeb wg Maslowa i ponownie na przykład ze sportowcem. Wniosek jest taki, że wyższe potrzeby nie mogą być spełnione, jeśli podstawowe nie będą. To dlatego wszelkie działania marketingowe, bazujące na trzech najważniejszych potrzebach człowieka w hierarchii zawsze będą trafne i skuteczne.

Piramida potrzeb wg Maslowa

Marketerzy powinni więc niedługo (tak, ponownie!) zrobić podsumowanie swoich dotychczasowych działań w kontekście koronawirusa (i nie tylko) oraz sprawdzić ich wpływ na wizerunek marki. Należy wypracować kolejne kroki, mając na uwadze ewentualną potrzebę cyfrowego detoksu użytkowników i większej dbałości o swoje zdrowie fizyczne oraz psychiczne. Jeśli tak się stanie, dobrym ruchem byłoby wtedy udowodnienie, że marka stoi po stronie użytkowników – tak jak w trakcie pandemii – a także wziąć pod uwagę alternatywne formy dotarcia do grupy docelowej, które albo są jeszcze stosunkowo nowe, albo jest szansa na to, że użytkownicy wybierali je w swoim wolnym czasie podczas #zostańwdomu i zdążyli się z nimi polubić.


Na co czujny marketer powinien zwrócić uwagę?

1. Evergreen content marketing – wiarygodna, rzetelna i wartościowa informacja jest w cenie! Evergreeny to treści dopracowane, ponadczasowe, które warto przeplatać z tymi, które w danym momencie są trendy. Ich największą zaletą jest przewaga nad tymi, na które tylko chwilowo jest popyt, a w dodatku, mimo upływu czasu, wciąż tak samo zaspokajają potrzeby informacyjne czytelników. Na taką strategię zdecydowaliśmy się, tworząc serwisy contentowe dla naszego klienta, który oferuje m.in. suplementy diety marki Doppelherz czy bloga dla marki ADAM BARON o tematyce modowej. Uniwersalna forma porad, wskazówek, infografik, Q&A, słowników pojęć, porównań, rankingów, recenzji produktów, historii – nie starzeje się. Taki rodzaj treści ma pozytywny wpływ na ruch na stronie i konwersję. To również jeden z segmentów ścieżki zakupowej. Jest także mile widziany przez algorytm Google i roboty wyszukiwarki, które je indeksują. Nie należy tylko zapomnieć o ich aktualizacji!

2. Wideo i livestream – wszyscy, którzy solidaryzowali się z ogólnopolską inicjatywą #zostańwdomu, zwykle decydowali się na jeszcze dłuższy „Netflix and chill” niż dotychczas. Platformy VOD i YouTube przeżywały wzmożony ruch. Warto uwzględnić dostosowanie działań marki do tego obszaru, gdyż najpewniej ta tendencja może się utrzymać. Uwaga! To pytanie może brzmieć jak paradoks – jak działać na YouTube, prowadzić live na Facebooku czy na Instastories i dotrzeć do użytkowników, którzy będą chcieli się zdystanować od Internetu? Można zainspirować się wyżej wymienionymi przykładami kampanii marek i stworzyć taką, która będzie miała podobny kontekst – zachęcała do doświadczania życia bez ingerencji technologii w trosce o podstawowe potrzeby.

Dobrym ruchem byłoby również stworzenie takiego rodzaju contentu, który zachęcałby użytkowników do aktywności offline – np. aktywności fizycznej, relaksu, pielęgnowania więzi z bliskimi, zdrowia mentalnego. Odpowiedni kontekst to klucz, bo przecież siła przekazu dynamicznego potrafi wygenerować ogromne zasięgi! Największymi z pewnością może pochwalić się Ewa Chodakowska, która regularnie prowadzi 30-minutowy, darmowy trening na swoim Instagramie i nawiązuje interakcję z użytkowniczkami w ich (teoretycznie) wolnym od smartfona czasie. Nieco starszym, ale dobrym przykładem jest też Browar Namysłów, który, tworząc program „Z tymi, co się znają”, tak dostosował jego koncepcję, aby jednocześnie zrzeszał grupę docelową, był ciekawy, użyteczny, a jego forma łatwa w konsumpcji w wolnym czasie (wywiady Marcina Prokopa z gośćmi można posłuchać jak podcastu lub audiobooka i w międzyczasie wykonywać inne czynności).

3. Podcasty – ten format najbardziej sprzyja multitaskingowi. Rynek podcastów rośnie w siłę! Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Tandem Media [10.], co czwarty internauta w Polsce słucha podcastów, najczęściej w domu (75%), w podróży (43%), podczas sprzątania (38%). Główne powody, dla których użytkownicy je włączają to rozrywka (48%), wiedza o świecie (46%) i relaks (42%). Wciąż najbardziej popularnym tematem podcastów wśród kobiet jest zdrowie i styl życia (40%), a wśród mężczyzn technologia (36%). Warto więc uwzględnić obecność marki na Spotify lub Apple Podcast, a także za ich pośrednictwem nawiązać współpracę z podcasterem. W związku z tym, że rynek podcastów nie jest jeszcze tak wyeksploatowany, jako marka, można znaleźć w nim swoją niszę. Zainteresowana tym trendem, ale przede wszystkim w trosce o zdrowie mentalne, sama również stworzyłam swój podcast – Same Miłe Rzeczy Podcast, który z założenia ma relaksować i uczyć dystansu do innych bodźców zewnętrznych. Bazuje on na intrygującym zjawisku ASMR (ang. autonomous sensory meridian response) [11.], które jest realną aktywnością mózgu, działającą odprężająco i wpływającą korzystnie na zdrowie, a także na treningu autogennym Schultza [12.], będącym techniką relaksacji neuromięśniowej. Nie od dzisiaj wiemy, że wyciszenie się, relaks i pozytywne informacje działają na nas kojąco, zmniejszają stres, a nawet pozwalają lepiej zasnąć. Warto zatem zaznajomić się z medium, jakim są podcasty i mieć pod ręką listę polskich twórców [tutaj] lub [tutaj] – być może tematyka wybranego z nich będzie pasowała do profilu Twojej marki i uda się nawiązać ciekawą współpracę.

Oprócz tych trzech wymienionych medium oczywiście istotne są również aktywacje spajające online z offline, za pomocą których najprawdziwiej będzie można połączyć swój brand z trendem na cyfrowy detoks. Liczy się także ogólny kierunek działań, które obrała marka i czy wybrane zjawisko jest zgodne z jej wartościami. Wszelkie trendy należy bowiem postrzegać jako szanse do rozwoju, a nie przeszkody.

Podsumowanie
(części I i II)

Przytoczone w pierwszej części artykułu [dostępna tutaj] wydarzenia z branży marketingowej, badania i analizy, uwypuklają – bądź co bądź – negatywny wpływ mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne człowieka. Czasami treści czy działania, na które natrafiamy w mediach, mogą naruszać nasze trzy podstawowe potrzeby: fizjologiczne, bezpieczeństwa i przynależności. Istotne jest więc, aby marketerzy zawsze mieli je na uwadze jako pierwsze w swoich działaniach – zgodnie z definicją marketingu wartości. Istotne jest też, aby dobrze interpretować trendy i analizować związki przyczynowo-skutkowe, jakie mogą wyniknąć z różnych nieprzewidywalnych sytuacji (jak np. COVID-19), mogące mieć wpływ na zmianę zachowań grupy docelowej.

Gdy jako użytkownicy stwierdzimy, że dostępne media nie realizują naszych podstawowych potrzeb i nie są satysfakcjonujące – możemy z nich zrezygnować lub zrobić sobie od nich przerwę. Technologia pokazała nam, że jeśli chociaż przez chwilę nie będziemy na bieżąco – dużo nas ominie, a przecież w każdej sekundzie dzieje się tak wiele! Mamy zawsze dwa wyjścia – pozostać online albo wysiąść na chwilę z tej karuzeli, bo od tego wszystkiego może porządnie zakręcić się w głowie! A warto zachowywać organizm w równowadze, bo ona determinuje nasze zdrowie. Pamiętajmy, że social media to suplement, a nie substytut rzeczywistości. Raz na jakiś czas warto upewnić się, że wirtualny świat nie pochłonął nas bez końca, a my potrafimy się wylogować i naprawdę czerpać satysfakcję z życia. 

 

Bibliografia:

[1.] Anna Jupowicz-Ginalska, Justyna Jasiewicz, Małgorzata Kisilowska, Tomasz Baran, Aleksander Wysocki, FOMO, Polacy a lęk przed odłączeniem — raport z badań, Warszawa, 2018, str.: 8, dostęp internetowy: https://www.wdib.uw.edu.pl/attachments/article/1992/FOMO.%20Polacy%20a%20l%C4%99k%20przed%20od%C5%82%C4%85czeniem%20-%20raport%20z%20bada%C5%84.pdf, (24.04.2020 r.).
[2.] Aktualności na stronie koral.com.pl: https://koral.com.pl/aktualnosci/koronawirus-przekazujemy-810-tys-zl-dla-szpitali, dostęp internetowy, (24.04.2020 r.).
[3.] Havas Media Group, Meaningful shift. Jak przeprowadzić markę przez czas kryzysu?, dostęp internetowy: https://radareklamy.pl/wp-content/uploads/2020/04/Raport_Meaningful_Shift-HAVAS_MEDIA_GROUP.pdf, (24.04.2020 r.).
[4.] Madison Vanderberg, 18 celebrities who have quit social media and why, Insider.com, styczeń, 2020 r., dostęp internetowy: https://www.insider.com/celebrities-who-quit-social-media-twitter-2018-8#kanye-west-has-a-history-of-deactivating-and-reactivating-his-social-media-accounts-8, (24.04.2020 r.).
[5.] Anil Dash, JOMO!, dostęp internetowy: https://anildash.com/2012/07/19/jomo/, (3.03.2020 r.).
[6.] Urban Dictionary, JOMO, dostęp internetowy: https://www.urbandictionary.com/define.php?term=jomo, (3.03.2020 r.).
[7.] Benjamin J. I. Schellenberg, Daniel S. Bailis, Can Passion be Polyamorous? The Impact of Having Multiple Passions on Subjective Well-Being and Momentary Emotions, Journal of Happiness Studies, sierpień 2014, dostęp internetowy: https://link.springer.com/article/10.1007%2Fs10902-014-9564-x, (3.03.2020 r.).
[8.] Statista.com, Popular topic areas of publications on coronavirus (COVID-19) in Poland in 2020, dostęp internetowy: https://www.statista.com/statistics/1104105/poland-thematic-context-of-the-publication-on-coronavirus/, (23.04.2020 r.).
[9.] Rzeczpospolita.pl, W stronę zdrowego trybu życia, 19.09.2019 r., dostęp internetowy: https://www.rp.pl/Biznes/309199942-W-strone-zdrowego-trybu-zycia.html, (3.03.2020 r.).
[10.] Tandem Media, Zasięg podcastów w Polsce, sierpień 2019, dostęp internetowy: http://tandemmedia.pl/zasieg_podcastow_w_polsce/, (24.04.2020 r.).
[11.] Emma L. Barratt, Nick J. Davis​, Autonomous Sensory Meridian Response (ASMR): a flow-like mental state, Marzec, 2015, dostęp internetowy: https://peerj.com/articles/851/, (24.04.2020 r.).
[12.] Paweł Zieliński, Relaksacja w teorii i praktyce pedagogicznej, Akademia im. Jana Długosza w Częstochowie Wydanie I, Częstochowa 2011, str.: 34-36.


Źródła dot. grafik:
[a.] Post na fanpage’u marki Lody Koral na Facebooku: dostęp internetowy: https://www.facebook.com/PPLKORAL/posts/2848487045187642, (24.04.2020 r.).
[b.] Havas Media Group, Meaningful shift. Jak przeprowadzić markę przez czas kryzysu?, Badanie Havas Intelligence Koronabus Polska; 23.03.20, N=1000, dostęp internetowy: https://radareklamy.pl/wp-content/uploads/2020/04/Raport_Meaningful_Shift-HAVAS_MEDIA_GROUP.pdf, (23.04.2020 r.).
[c.] Statista.com, Frequently used services and forms of communication during a coronavirus (COVID-19) epidemic in Poland in 2020, by type, dostęp internetowy: https://www.statista.com/statistics/1111131/poland-services-and-communication-forms-used-during-the-covid-19-pandemic/, (23.04.2020 r.).
[d.] Google Trends, fraza: „facebook detoks, dane za okres 28.04.2019 - 18.04.2020 r.
[e.] Posty z #socialmediadetox na Instagramie, dostęp internetowy: https://www.instagram.com/explore/tags/socialmediadetox/, (23.04.2020 r.)
[f.] Statista.com, Popular topic areas of publications on coronavirus (COVID-19) in Poland in 2020, dostęp internetowy: https://www.statista.com/statistics/1104105/poland-thematic-context-of-the-publication-on-coronavirus/, (23.04.2020 r.).

sprawdź nasz
newsletter

Scroll